Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 grudnia 2015

Czytanie

Och, jakiś czas minęło, prawda, aż mój ostatni (napisany) blog. Co fakt, że jak zawsze byłem bardzo zajęty (Jak brytyjski polityk mówił, kiedy był zapytany, czego się boi najbardziej: ‘eventy, mój drogi, eventy’). Ostatnio zacząłem czytać więcej w języku Polskim. Bardzo szybko czytam w j. Angielskim, więc, ucząc się polskiego, zawsze myślałem, że fajnie by było czytać więcej w j. Polskim, ale zawsze frustrujący mi było, kiedy musiałem zatrzymać, szukać w słownictwo jakieś słowo lub wymyślić o konstrukcji pewnego zdania.

Ale nagle przeczytałem dwie książki ‘Masy’ – super, po prostu super. Ten format wywiadu z kimś bardzo mi odpowiada, ponieważ te pytanie są proste i odpowiedzi zawsze na temat. Kiedy jak widzę ludzi w autobusach czytający książki romantyczne brytyjskie, jak Dickens, Swift lub jakiś inny trudny autor od dawnych czasów, myślę sobie, co Wam się robicie. To książki są strasznie trudne! Przeczytajcie to co lubicie lub coś prostego.



Ostatnio przeczytałem książkę ‘Made in Poland’ która jest wywiad z byłem żołnierzem KDW w drugie wojny światowej oraz uczestnikiem powstania Stanisławem Likiernikiem. Ostra słowa o dowódcach Powstania, bardzo ciekawe historie jego jednostki i swoich ‘przygód’ podczas okupacji, poruszający opisy jego zmarłych przyjaciół oraz przyjaciółek, naprawdę bardzo polecam. Po przeczytaniu tek książki w jednym tygodniu, miałem wrażenie, jak bym pokonał przeszkodę i że mogę więcej czytać bez problemów.

I właśnie tak jest, bo teraz na poziomie średnio-zaawansowanym nie muszę wymyślić, co to znaczy, ale mogę też skupić się nad tym, jak książka jest napisana, co autor ma na myśli i jeśli nowe słowo wchodzi w grę, to zapiszę i koduję w głowie. Istotny jest tak,  że czytam szybko, więc nie mam tej frustracji co miałem dwa lub trzy lata temu. Nadal, chociaż, trzeba przyznać, że biorąc pod uwagą, że nie

Szybko dlatego też przeczytałem książkę ‘Krwawy Śnieg’. Mniej polecam, szerzy mówiąc, trochę zacząłem myśleć, może zbyt niedobrze napisana jest, lub nieciekawie, ale coś nie jest tak z tą książka. Dostając dobre recenzje w j. Angielskim, myślę, że może tłumaczenie nie było najlepsze.

W każdym razie skończyłem ją i kupiłem sobie nową książkę Normana Daviesa oraz biografię Marszała Piłsudskiego. Oby książki są gigantyczne! Czytanie będzie naprawdę trwało, skoro razem ważą 3.6kg!

Muszę lecić bo dziś możecie mnie posłuchać na antenie PolskieRadio24 od 12.15 do 13.00 na programie ‘Expaci’. Będę mówił o angielskiej święcie i innych tematach.

O, i przy okazji, po świętach będzie nowy filmik, nic dalej nie mogę pisać na temat ale mogę z góry stwierdzić, że jest pewien akceptacja wyzwania Michaela Dembinskiego J


Do boju!

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Spacer po Warszawie - Plac Defilad

Wziąłem udział w spacerze na placu defiladzie w sobotę o 12.00 z Pszczółką prowadzony przez Panią Magdaleną Stopę, autor książki ‘Przed wojną i pałacem’. Pomimo problemów z słuchaniem (było tam sporo ludzi i wszyscy krzyczeli, że nic nie mogli słyszeć) był ciekawy spacer. Moja wizja dla tego placu jest demolować ten brzydki budynek i odbudować tę Warszawę którą nam wspomniała Pani Magdalena.  Nowe ‘stare miasto’ w prawdziwym centrum Warszawy – mieście na targ. Mieście dla festiwalów. Nowe atrakcjyne domy. Kawiarnie i kluby. Natychmiast, Warszawa by była ładniejsza dla turystów i inwestorów. (Jeżeli myślicie, że ten duży znak sowieckiej władzy jest dla Warszawa znany znak, powiem Wam szczerzy, nikt nie ma pojęcia o tym budynku poza Polską) Oczywiście, stracilibyśmy to super miejście dla parkingu w centrum miasta, szkoda no?

Magdalena Stopa w akcji 
Pani która mieszkała na Wielkiej 4 powiedziała nam, jak było tam mieszkać przed wojną i opisała, co się jej stało w wrześniu 1939 r. i od tamtych czasów. Przykro mi bardzo, że Wielka i te ulicy widać tylko na zdjęciach, w tym przypadku na ścianie food-trucku. W tej kawałki inni zaczęli pytać, w jakiej szkoły Pani się uczyła i okazało się, że się znali przez ojców itd.  Był mniej jako spacer i bardziej jako wielka rozmowa, trochę śmieszne ale i tak ciekawy wciąż.



Powrót do domu po kampanii w wrześniu. Przeżycie ataków samolotów sowieckich na dworzec centralny. Widać twój dom w ruinach po powstaniu. Ta Pani przeżyła niesamowity okres tego narodu. Wszystkie życia są ciekawe, kompleksowe.


Już napisałem na temat mody patriotycznej wśród młodych. Akurat jestem fanem tej mody. Trudno mi wyobrażać sobie, widać taką ilością młodych na podobny spacer historyczny w Wielkiej Brytanii. Te wydarzenia polskie ma znaczenie dla młodych Polaków. Szanują tych, którzy byli przed nami. Na dobre i na zły, wolałbym mieć tych ludzi niż nie. Z drugiej strony, rozumiem, kiedy Polacy narzekają, że naród Polski ma patologię na temat swojej przeszłości.


Na rogu ulic. Dlaczego nie możemy wrócić do tamtych dróg? W Warszawie, wszystko jest możliwe.


Bardzo doceniem, że w Warszawie jest sporo takich spacerów, i są bardzo skuteczne sposóby, uczyć się więcej o tej fasynującej stolicy.

niedziela, 28 czerwca 2015

Randka Psów / Patriotyzm

Przedwczoraj posiedliśmy na spacer wzdłuż Wisły. Jestem miłośnikiem tej części Warszawy, bo tak dynamicznie się rozwija. Chociaż wbudowanie tych nowych mieszkań prawie na bulwarze naprzeciwko stadionu to według mnie ściema. Ta sekcja Warszawy ma ogromny potencjał przyciągnąć turystów. Warszawa zawsze miała brak centrum artystycznych i barów, tak jak stare miasta oferuje w innych miastach polskich (Przepraszam, ale te pawilony nie mogą kwalifikować!) Miasto ma możliwość tutaj budować wydłużonego serca miasta tam nad Wisłą i nie ma coś takiego w Europie.


W każdym razie zjadłem kanapkę meksykanką w foodtrucku. Pieś Pani gotującej tam (mała, włochata jamnika) natychmiast pobiegła do mnie. Zacząłem rozmawiać z właścicielką i okazało się, że chce znaleźć psa, z którym można, hm, jak to grzecznie powiedzieć? Spędzić czas? Hodować? Uprawiać sport? Tylko jedną rzecz doskonale wiem, jak patrzyłem na Winstona (mojego psa) kiedy postarał się poznać dziewczynę na ulicy, i miałem go powtrzymać, widziałem taki ból w jego oczach. Bolało mnie nawet myśleć o tym, i czułem do niego zrozumienie. To dlatego znalazłem się, pytając o możliwość numer takiej Pani, żebyśmy umówili na randkę swoich psów! Wreszcie mogę mu opłacać się J


***********

Pisałem kilka razy o życiu kiboli polskich oraz kompleksu nacjonalizmu z prawicową polityką w Polsce (mam wrażenie, że na ten temat napisałem, jeżeli nie, to przepraszam, ale dużo myślę o tym!). Wczoraj zapytano, dlaczego noszę koszuli patriotyczne polskie. Właśnie jakiś czas temu PulsBiznesu zapublikował artykuł o fenomenie tych nowych patriotycznych marek. Przyznaję, że jako obcokrajowiec który chcę zostać w Polsce na zawsze (nie mam ambicji ani chęci wrócić do Anglii obecnie, chociaż nie wykluczam) ważnie mi jest historia i cierpienie tego kraju. Też doceniam fakt, że młodzi ludzie aktywnie uchwalają tych, którzy dla swojego kraju walczyli i zmarli. W Wielkiej Brytanii takiego ruchu młodych nie ma.  Pomimo związku z innymi aspektami życia w Polsce, które nie są aż tak dobrze dla rozwoju tego narodu, jest dla mnie przede wszystkim znak szacunku, którego też mam wielki zrozumienie. A dodatkowo, styl, jakość i design tych ubrań i koszul jest bardzo dobry. 



sobota, 6 czerwca 2015

20,000 tysięcy hitów!

W tym tygodniu statystyki tego blogu pokazały, że miałem do tej pory  20,000 tysięcy hitów od początku pisania w Marcu 2013 r. W tym okresie, napisałem 68 indywidualnych postów. Ostatni blog (który pisałem po angielsku) o życiu w Polsce pisałem 358 blogów ale miałem tylko 45,000 hitów. To znaczy, że przeciętne blogi dostają 295 hitów indywidualnie

Większość czytelników są z Polski, oczywiście.

Polska – 11,852
Stany Zjednoczony – 2307
Wielka Brytania – 1107
Ukraina – 1107
Francja – 491
Niemcy – 451
Rosja – 337

Widzę trend w Anglii, że coraz mniej ludzi piszą blogów. Dla mnie to świetny sposób uczyć się Polskiego i być bardziej komfortowy z pisaniem, bo zawsze lepiej mówiłem po Polsku. Ale widzę zalety z używaniem twitter’a, LinkedIn i V-logs na YouTubie – to szybciej, i niestety wszyscy myślą, że mają  coraz mniej czasu na czytanie czegoś. Ach! To paradoks technologii.

Chciałbym mocno podziękować Michaelowi Dembinskiemu, bo jego blog jest głównym źródłem hitów dla mnie. Jestem jakimś literackim tasiemcem w żołądku jego kreatywności, bez wątpliwości.

Ale przede wszystkim, chciałbym Wam podziękować, że czytajcie mnie, że komentujecie (od czasu do czasu), że temat tego brytyjskiego obcokrajowca mieszkającego w Polsce jest dla Was ciekawy. 

Mam jedno pytanie – czy znacie innych obcokrajowców, którzy piszą po polsku o swoich życiach lub wrażeniach Polski? Poszukałem ich wygugolwałem, ale nic. Czy jestem Ostatnim, lub może nawet Pierwszym Mohikaninem?